
Jak zbudować kompletną identyfikację wizualną firmy: fotografia, grafika i strona www krok po kroku
26 listopada, 2025
Dlaczego warto zrobić sobie zdjęcia w święta
25 grudnia, 2025Jak robić zdjęcia fajerwerkom na Sylwestra – prosty poradnik dla początkujących (telefon i aparat)
Chcesz w końcu mieć z Sylwestra coś więcej niż rozmazane kolorowe plamy na niebie? W tym poradniku pokazuję, jak krok po kroku fotografować fajerwerki telefonem i aparatem – bez żargonu, bez „magii profesjonalistów”. Dowiesz się, jakie ustawienia wybrać, jak ustabilizować sprzęt, gdzie stanąć, jak zadbać o bezpieczeństwo i co później zrobić ze zdjęciami, żeby wyglądały jak małe pocztówki z nocy pełnej światła.
1. Dlaczego zdjęcia fajerwerków są trudne – ale bardzo warte zachodu?
Fajerwerki są koszmarem i marzeniem fotografa jednocześnie. Z jednej strony: ciemne niebo, szybki ruch, nagłe błyski i ogromne kontrasty. Z drugiej: kolory, dynamika i emocje, których nie da się powtórzyć następnego dnia. Technicznie patrząc, próbujesz uchwycić ruchujące się źródło światła w totalnej ciemności – to trochę jakby prosić aparat, żeby jednocześnie był latarką, malarzem i kronikarzem chwili.
Dobra wiadomość jest taka, że żeby zrobić naprawdę przyzwoite zdjęcia fajerwerków, nie potrzebujesz doktoratu z fotografii. Wystarczy zrozumieć kilka prostych zasad: dłuższy czas naświetlania, stabilny kadr, niskie ISO i przewidywanie, gdzie na niebie za chwilę coś wybuchnie. Reszta to praktyka i odrobina cierpliwości – serio, po kilku seriach ujęć zaczniesz widzieć, jak Twoje zdjęcia z minuty na minutę robią się coraz lepsze.
2. Telefon czy aparat – co naprawdę ma znaczenie w sylwestrową noc?
Zacznijmy uczciwie: dobry aparat z obiektywem i statywem daje Ci większą kontrolę i większe możliwości niż telefon. Ale… nowoczesne smartfony są dziś na takim poziomie, że przy odrobinie świadomości potrafią zrobić z fajerwerkami naprawdę efektowne zdjęcia. Klucz nie leży w tym, czy masz sprzęt za kilka tysięcy, ale w tym, czy odpowiednio go ustawisz i ustabilizujesz.
Telefon wygrywa tym, że zawsze jest przy Tobie, szybciej reaguje, ma tryby „nocne” i podpowiedzi dla użytkownika. Aparat (lustrzanka albo bezlusterkowiec) wygrywa jakością przy dłuższych czasach, lepszą kontrolą nad ekspozycją i możliwością fotografowania w RAW. Idealny scenariusz? Korzystasz z tego, co masz: jeśli to telefon – świadomie używasz trybu PRO lub nocnego; jeśli aparat – przełączasz się na tryb manualny lub priorytet czasu i bierzesz stery w swoje ręce.
Fajerwerki nie wiedzą, czy fotografujesz je telefonem czy aparatem. „Widzą” tylko, jak ustawiasz czas, ISO i jak stabilnie trzymasz sprzęt.
3. Bezpieczeństwo i zdrowy rozsądek zanim w ogóle podniesiesz aparat
Zanim zaczniesz myśleć o ustawieniach, pomyśl o tym, gdzie stoisz. Sylwester to tłum ludzi, alkohol, śliska nawierzchnia i petardy, które nie zawsze latają tam, gdzie powinny. Jeśli staniesz w złym miejscu, nawet najlepsze zdjęcia mogą nie być warte ryzyka dla zdrowia, oczu albo sprzętu. Szukaj lokalizacji z bezpiecznym dystansem od miejsca odpalania fajerwerków, najlepiej z lekkim podwyższeniem: balkon, skarpa, koniec ulicy, miejsce za linią głównego tłumu.
Zadbaj też o siebie: ciepłe rękawiczki (najlepiej takie, w których możesz klikać w ekran lub przyciski), buty z dobrą podeszwą, czapka, a nawet kaptur chroniący przed pojedynczymi iskrami. Jeśli fotografujesz aparatem, warto mieć prosty pokrowiec albo ściereczkę, którą przykryjesz sprzęt między seriami wybuchów. Lepiej chwilę dłużej poczekać na kolejny ładny kadr niż czyścić aparat z pozostałości po petardach.
4. Jak fotografować fajerwerki telefonem – instrukcja krok po kroku
Jeśli działasz telefonem, zamiast walczyć z automatyką, spróbuj ją lekko „prowadzić”. W większości smartfonów masz tryb nocny albo tryb PRO. W nocnym telefon sam wydłuża czas naświetlania i robi kilka klatek, które potem łączy w jedno jaśniejsze zdjęcie. W PRO możesz sam ustawić czas, ISO i czasem nawet ostrość. Nawet jeśli brzmi to groźnie – kroki są bardzo proste.
Ustaw najniższe możliwe ISO (np. 50 lub 100), żeby uniknąć szumu. Przed pokazem kliknij w daleki punkt na horyzoncie i przytrzymaj, żeby zablokować ostrość i ekspozycję (na wielu telefonach to funkcja typu AE/AF-Lock). Jeśli masz w PRO opcję czasu – spróbuj wartości w okolicach 1–2 sekund. Oprzyj telefon o balustradę, murek, statyw lub cokolwiek stabilnego. Potem rób serie zdjęć, zmieniając kadr raczej między wybuchami niż w trakcie.
5. Podstawowe ustawienia aparatu do fajerwerków – ściąga dla laika
Jeśli masz aparat z trybem manualnym (M), możesz spokojnie potraktować fajerwerki jak mały eksperyment z długim naświetlaniem. Nie musisz znać wszystkich funkcji – wystarczy, że ustawisz trzy rzeczy: ISO, przysłonę i czas. Prosty startowy zestaw, który sprawdza się w większości sytuacji, to: ISO 100–200, przysłona f/8–f/11, czas 1–4 sekundy. Aparat powinien być na statywie albo stabilnej powierzchni, a wyzwalanie migawki najlepiej zrobić pilotem, wężykiem spustowym lub samowyzwalaczem 2 sekundy.
Jeśli pełen manual Cię przeraża, użyj trybu priorytetu czasu (S lub Tv), ustaw czas na 1–2 sekundy i zostaw resztę automatyce. Aparat dobierze przysłonę, a Ty będziesz kontrolować, jak długo „rysują się” na zdjęciu ślady fajerwerków. Kluczowa rzecz: upewnij się, że autofokus nie wariuje w ciemności. Możesz ustawić ostrość ręcznie na nieskończoność albo „złapać” ostrość na odległym punkcie (np. budynku) i potem przełączyć obiektyw na MF, żeby tego nie zgubić.
Największa różnica między „laikowym” a „świadomym” zdjęciem fajerwerków to nie sprzęt, tylko kontrola czasu naświetlania i ostrości.
6. Czas naświetlania – jak malować fajerwerkami na niebie
Czas naświetlania decyduje o tym, czy fajerwerki będą wyglądały jak pełne, rozbudowane „kwiaty światła”, czy jak krótkie kreski lub pojedyncze iskry. Przy czasach rzędu 1 sekundy uchwycisz fragment ruchu – fajerwerki będą dynamiczne, czasem bardziej „surowe”. Przy 2–4 sekundach uzyskasz klasyczne, rozbudowane rozbłyski, w których widać cały gest wybuchu.
Możesz też eksperymentować: krótsze czasy (np. 1/60–1/100 s) dadzą efekt „zamrożonego wybuchu”, ale wymagają wyższego ISO i bardzo dobrej ekspozycji. Z kolei dłuższe (5–8 sekund) pozwolą połączyć kilka wystrzałów w jednym kadrze – wtedy jednak ryzykujesz prześwietlenia, jeśli pokaz jest intensywny. Jeśli Twój aparat ma tryb BULB, możesz włączyć migawkę na początku „strzału” i zamknąć ją, gdy rozbłysk się skończy – to najbardziej świadomy sposób pracy, ale na początek nie jest konieczny.
7. ISO, przysłona i ostrość – jak ustawić, żeby było ostro, a nie zaszumione
ISO w zdjęciach fajerwerków powinno być możliwie niskie. Nie fotografujesz ciemnego lasu, tylko bardzo jasne źródło światła na tle ciemnego nieba. ISO 100–200 daje czyste, niezaszumione pliki, które łatwiej później obrabiać. Gdy widzisz, że zdjęcia wychodzą za ciemne – zamiast od razu podbijać ISO, spróbuj najpierw wydłużyć czas naświetlania o sekundę.
Przysłona f/8–f/11 daje wygodny kompromis: wystarczającą głębię ostrości i rozsądną ilość światła. Nie musisz „otwierać” obiektywu na maksa; fajerwerki same z siebie są jasne. Ostrość najlepiej ustawić na nieskończoność (znak ∞ na obiektywie) albo na daleki punkt w kadrze i potem przełączyć obiektyw z AF na MF. Dzięki temu aparat nie będzie próbował za każdym razem „szukać” ostrości po ciemku.
8. Statyw, balkon, barierka – jak ustabilizować telefon i aparat
Długie czasy naświetlania wymagają jednego: stabilności. Profesjonalny statyw jest idealny, ale nie każdy ma go pod ręką. Na szczęście Sylwester to pełno murków, barierek, parapetów, stołów na balkonie – wystarczy odrobina kreatywności. Telefon możesz oprzeć w rogu barierki lub użyć małego statywu „pajączka”. Aparat ustaw na statywie, balkonowej poręczy albo nawet na złożonej kurtce położonej na murku.
Ważne, żebyś sam nie powodował drgań. Nie opieraj się o barierkę, na której stoi aparat, nie dotykaj statywu w trakcie naświetlania. Użyj samowyzwalacza 2 sekundy – naciskasz spust, puszczasz aparat, czekasz chwilę, zdjęcie robi się „bez Twoich drgań”. W telefonie podobną rolę może pełnić tryb zdjęć seryjnych: przytrzymujesz spust, urządzenie robi serię, a Ty wybierasz najostrzejsze ujęcia.
9. Kompozycja: miasto, ludzie, panorama – jak opowiedzieć historię jednym kadrem
Najsłabsze zdjęcia fajerwerków to często takie, na których widać tylko wybuch na czarnym tle. Technicznie poprawne, ale zupełnie bez historii. Spróbuj więc myśleć szerzej: dodaj do kadru linię horyzontu, fragment miasta, ludzi patrzących w niebo, odbicie w wodzie, charakterystyczny budynek. Dzięki temu każdy kadr zyskuje kontekst – widz od razu czuje, że „tam byłeś”.
Dobrze działa kadr, w którym fajerwerki stanowią górną część zdjęcia, a dół wypełniają dachy, sylwetki ludzi lub panorama miasta. Zostaw też trochę miejsca „nad” miejscem, w którym spodziewasz się wybuchu – fajerwerki zwykle lecą wyżej, niż Ci się wydaje. Jeśli pracujesz telefonem, spróbuj najpierw zrobić kilka zdjęć samej panoramy, a potem w czasie pokazu utrzymać ten kadr i po prostu „łapać” wybuchy, które w niego wpadają.
10. Fajerwerki w mieście vs poza miastem – dwa różne światy zdjęć
W mieście masz przewagę świateł, budynków i odbić. Fajerwerki odbijają się w szybach, wodzie, oknach bloków, na mokrym asfalcie. Możesz bawić się kontrastem między geometryczną architekturą a organicznymi „kwiatami” na niebie. Minusem jest smog świetlny i dym – po kilku minutach niebo potrafi zrobić się mleczne, co skraca czas, w którym da się zrobić najczystsze kadry.
Poza miastem masz odwrotnie: ciemne niebo, mniej świateł, często więcej zimna, ale za to bardziej „czyisty” obraz fajerwerków. Tutaj świetnie działają szerokie panoramy z horyzontem i drobnymi punktami wybuchów w oddali. Jeśli stoisz bliżej miejsca odpalania, zadbaj o jeszcze bezpieczniejszy dystans – nic tak nie psuje zdjęcia jak petarda, która postanowi wylądować bliżej niż powinna.
11. Najczęstsze błędy przy zdjęciach fajerwerków i jak ich uniknąć
Po Sylwestrze w galerii telefonu często widzimy te same problemy: rozmazane kształty, przepalone plamy zamiast kolorów, ogromne ilości szumu i kompletny brak ostrości. Największym winowajcą jest fotografowanie „z ręki” przy zbyt długich czasach, z włączonym automatem, który próbuje zrobić z nocy dzień. Telefon podbija wtedy ISO, wszystko rozjaśnia, a fajerwerki zamieniają się w białe, bezkształtne kropy.
Jak temu zaradzić? Po pierwsze – stabilizacja (statyw, murek, balkon). Po drugie – kontrola ISO (zbij je do minimum). Po trzecie – wyłączenie lampy błyskowej (błysk z bliska oświetli Ci głowy ludzi, ale nie sięgnie do fajerwerków na niebie). Po czwarte – kilka prób przed właściwym pokazem: wystarczy jeden lub dwa testowe strzały, żeby zobaczyć, czy idziesz w dobrą stronę.
12. Szybka obróbka zdjęć fajerwerków – w telefonie i na komputerze
Zdjęcia fajerwerków prawie zawsze zyskują, gdy poświęcisz im kilka minut obróbki. W telefonie możesz użyć wbudowanego edytora lub prostych aplikacji, w których podciągniesz kontrast, nasycenie i delikatnie przyciemnisz cienie, żeby niebo było bardziej „nocne”. Dobrze działa też lekkie podbicie klarowności i struktury – linie fajerwerków staną się wtedy bardziej wyraziste.
Na komputerze warto pracować na RAW-ach (jeśli fotografowałeś aparatem). Możesz osobno kontrolować światła (żeby nie przepalić najjaśniejszych partii) i cienie (żeby nie zgubić detali w mieście lub sylwetkach ludzi). Drobny balans bieli potrafi zmienić charakter zdjęcia: cieplejszy odcień da bardziej „świąteczny” klimat, chłodniejszy – bardziej techniczny, „nocny”.
13. Trzy gotowe scenariusze na zdjęcia – krok po kroku
Żeby ułatwić Ci start, zamiast zostawiać Cię z samą teorią, proponuję trzy konkretne scenariusze. Możesz potraktować je jak mini-przepisy: robisz krok po kroku to, co napisane, i patrzysz na efekty. Potem dopiero modyfikujesz pod swój styl.
Scenariusz 1: Telefon na balkonie
- Ustaw telefon na barierce lub stoliku, oprzyj go stabilnie (np. o szklankę albo etui).
- Włącz tryb nocny lub PRO, ustaw ISO na minimum i dotknij daleki punkt w kadrze, żeby ustawić ostrość.
- Zostaw w kadrze część barierki i dachy budynków, a nie tylko niebo.
- Rób serie zdjęć podczas kolejnych wybuchów, nie zmieniając znacząco kadru.
Scenariusz 2: Aparat ze statywem w mieście
- Rozstaw statyw w miejscu, gdzie nikt nie będzie się o niego potykał.
- Ustaw: ISO 100, f/8, czas 2 sekundy, ostrość na daleki budynek.
- Dodaj do kadru charakterystyczny element miasta (most, wieżowiec, kościół).
- Użyj samowyzwalacza 2 sekundy i rób zdjęcia przy kolejnych rozbłyskach.
Scenariusz 3: Sylwetki znajomych + fajerwerki
- Ustaw znajomych bokiem, patrzących w niebo, tak żeby byli na pierwszym planie.
- Kadr ustaw tak, by nad ich głowami zostało sporo miejsca na fajerwerki.
- Pracuj na czasach 1–2 sekundy – sylwetki mogą być lekko rozmyte, ale to doda dynamiki.
- Wybierz ujęcie, na którym kształty ludzi są najbardziej czytelne, a fajerwerki rozbudowane.
14. Sylwestrowa checklista fotografa – co zabrać i o czym pamiętać
W ferworze przygotowań do Sylwestra łatwo zapomnieć o rzeczach, które z punktu widzenia zdjęć są kluczowe. Dlatego na koniec krótka checklista, którą możesz dosłownie skopiować do notatnika w telefonie:
- Naładowany telefon/aparat + zapasowa bateria/powerbank.
- Wyczyszczona pamięć (karta / miejsce w telefonie).
- Mały statyw, uchwyt do telefonu lub planowane „miejsce oparcia” sprzętu.
- Ciepłe rękawiczki, w których da się obsłużyć przyciski.
- Ściereczka do obiektywu (szron, para, krople).
- Zaplanowane miejsce, z którego fotografujesz (balkon, skarpa, koniec ulicy).
- Prosty plan: 1–2 scenariusze zdjęć zamiast chaotycznego „byle coś złapać”.
Najważniejsze jednak, żebyś pamiętał, że Sylwester to nie test sprzętu, tylko kawałek Twojej historii. Zrób swoje zdjęcia, pobaw się ustawieniami, wróć z kilkoma kadrami, z których będziesz dumny – ale zostaw sobie też czas, żeby po prostu być z ludźmi, z którymi świętujesz.
FAQ – 10 najczęstszych pytań o zdjęcia fajerwerków
1) Czy da się zrobić dobre zdjęcia fajerwerków samym telefonem?
Tak. Współczesne smartfony mają na tyle dobre matryce i algorytmy, że przy odrobinie świadomości potrafią zrobić bardzo przyjemne zdjęcia fajerwerków. Kluczowe jest to, żeby nie zdawać się w 100% na automat. Warto użyć trybu nocnego albo PRO, ustawić niskie ISO, oprzeć telefon o coś stabilnego i zablokować ostrość na dalekim punkcie. Dzięki temu unikniesz ziarna, rozmycia i przypadkowego „pompowania” jasności przez automat. Dobrze też robić kilka ujęć pod rząd, a nie liczyć na jedno idealne zdjęcie.
2) Jakie ustawienia aparatu są najlepsze na start?
Jeśli zaczynasz i nie chcesz spędzić pół nocy w menu, użyj prostego zestawu: ISO 100–200, przysłona około f/8, czas 2 sekundy. Postaw aparat na statywie lub stabilnej powierzchni, ustaw ostrość na daleki budynek i wyzwalaj zdjęcia z samowyzwalaczem. Ten zestaw w bardzo wielu sytuacjach da Ci poprawnie naświetlone, ostre i efektowne zdjęcia. Potem możesz eksperymentować: skracać czas, jeśli rozbłyski są bardzo jasne, lub delikatnie go wydłużać, jeśli pokaz jest mniej intensywny.
3) Dlaczego moje zdjęcia fajerwerków wychodzą rozmazane?
Najczęściej winny jest ruch – Twój lub aparatu. Przy długim czasie naświetlania nawet lekkie drgnięcie dłoni powoduje rozmazanie całego kadru. Rozwiązanie to stabilizacja: statyw, murek, balkon, a w ostateczności bardzo pewne trzymanie aparatu i krótsze czasy naświetlania. Czasem problemem jest też to, że aparat próbuje ustawiać ostrość przy każdym naciśnięciu spustu – w ciemności „szuka” i trafia w przypadkowy punkt. Warto ustawić ostrość raz, a potem przełączyć się na ręczne ustawianie ostrości.
4) Czy muszę używać statywu, żeby zdjęcia wyszły?
Statyw bardzo ułatwia sprawę, ale nie jest absolutnie konieczny. Jeśli go nie masz, możesz oprzeć telefon lub aparat na murku, balustradzie, ławce, stoliku na balkonie – byle stabilnie. Przy krótszych czasach (np. 1/60 s) da się czasem fotografować z ręki, ale efekty będą mniej spektakularne, bo nie uchwycisz pełnego „rysunku” fajerwerków. Jeśli poważnie myślisz o fotografowaniu w nocy, prosty statyw to jeden z najlepszych zakupów, jakie możesz zrobić.
5) Dlaczego zdjęcia wychodzą przepalone, bardzo jasne?
Fajerwerki są bardzo jasne, a automat aparatu lub telefonu często próbuje „wyciągnąć” szczegóły z ciemnego nieba, podbijając ekspozycję. Efekt: tło jest szare, a fajerwerki zamieniają się w białe plamy. Rozwiązanie jest proste: niskie ISO, krótszy czas naświetlania i lekko ciemniejsza ekspozycja niż sugeruje automat. W telefonie możesz po kliknięciu w ekran przesunąć suwak jasności w dół, a w aparacie użyć korekty ekspozycji na minus lub po prostu skrócić czas.
6) Czy lepiej robić zdjęcia poziomo czy pionowo?
To zależy od tego, co jest najważniejsze w kadrze. Poziome zdjęcia dobrze pokazują panoramę miasta, grupy ludzi, szerokie ujęcia z kontekstem. Pionowe lepiej sprawdzają się, gdy chcesz podkreślić wysokość wystrzału i pokazać relację między sylwetkami ludzi a niebem – przy okazji idealnie nadają się pod Stories i Reels. Dobrym pomysłem jest zrobienie obu wariantów: kilka kadrów o szerokim, poziomym oddechu i kilka pionowych „plakatów” z jednym mocnym motywem.
7) Czy warto nagrywać wideo zamiast zdjęć?
Wideo i zdjęcia pełnią różne role. Film daje poczucie „bycia tam”, słychać dźwięk, śmiech, odliczanie do północy. Zdjęcie zatrzymuje jeden, bardzo konkretny moment – może być bardziej estetyczne, plakatowe, nadające się do druku. W praktyce najlepiej połączyć oba podejścia: na początku pokazu zrobić serię zdjęć, a gdy już masz kilka udanych kadrów, włączyć nagrywanie krótkich klipów, które później połączysz w relację.
8) Jak ustawić ostrość w całkowitej ciemności?
Autofokus większości aparatów i telefonów nie lubi kompletnej ciemności. Dobrym trikiem jest „złapanie” ostrości na czymś jasnym i dalekim – latarni, oknie budynku, logo na dachu – a potem zablokowanie ostrości. W aparacie możesz po ustawieniu AF przełączyć obiektyw na tryb ręczny. W telefonie przydaje się dłuższe przytrzymanie palca na ekranie, które aktywuje blokadę ostrości. Fajerwerki dzieją się daleko, więc ustawienie ostrości na nieskończoność będzie w 99% przypadków dobrym rozwiązaniem.
9) Czy warto fotografować fajerwerki w RAW?
Jeśli korzystasz z aparatu lub telefonu, który oferuje zapis RAW, zdecydowanie warto to rozważyć. Pliki RAW dają dużo większe możliwości ratowania przepalonych świateł i wyciągania detali z cieni, co w scenach o dużym kontraście (a takie są właśnie fajerwerki) ma ogromne znaczenie. Minusem jest większy rozmiar plików i konieczność obróbki w programie, ale nawet prosta korekta w Lightroomie czy innym edytorze potrafi wyciągnąć z RAW-a znacznie więcej niż z gotowego JPG.
10) Jak nie spędzić całego Sylwestra patrząc tylko w ekran?
To bardzo dobre pytanie i wcale nie żart. Najprostszy sposób to zaplanować z góry krótkie „okna fotograficzne” – np. pierwsze 5–10 minut po północy poświęcasz na świadome zdjęcia, a potem odkładasz sprzęt i wracasz do ludzi. Możesz też wyznaczyć sobie konkretne cele: jeden dobry kadr panoramy, jedna udana sylwetka znajomych, jedno zdjęcie stricte „sztuczne ognie na niebie”. Gdy je zrobisz, odpuść. Fotografia ma być dodatkiem do Sylwestra, a nie jego głównym tematem.
Portfolio i materiały dodatkowe
Jeśli chcesz zobaczyć, jak praca ze światłem w ciemnych warunkach przekłada się na realne zdjęcia z koncertów, eventów i sesji, zajrzyj do wybranych realizacji i kursów:





